Paula - Dom Gościnny Sabina - Nie polecam!!!
AUTOR: Paula DODANO: 2009-09-30 00:05:41
TYTUŁ: Dom Gościnny Sabina - Nie polecam!!!Chcieliśmy spędzić tam miły weekend z małymi dziećmi i teściami, niestety, po jednej nocy przenieśliśmy się do innego lokum. Oto co nam podpadło: - Miała być lodówka do dyspozycji gości, wspólna na korytarzu, owszem była, ale trzeba było przejść przez całe podwórze, bo wejście do pokoju było tylko ze strony betonowego dziedzińca, - wspomniane wejście miało 3 schodki - nie polecam gdy jest się z dziećmi, bo łatwo o wypadek, tak się wydarzyło u nas - nasza roczna córeczka sturlała się po nich, - drzwi wejściowe były zepsute - trzeba było zamykać je na klucz, a i tak pozostawała nieszczelność przez którą wlatywało chłodne powietrze - karnisz z firanką był niestabilnie przy,mocowany - dosłownie wisiał na gwoździku, - nie było gdzie swobodnie podłączyć czajnika, - panowała spora wilgoć, co dało się to odczuć zwłaszcza w nocy, - zaskoczyły nas niczym nie zakryte płyty OSB na ścianach - może ja się po prostu nie znam i to był taki design, - w łazience nie było za czysto, - pani, która opiekuje się tą placówką często powtarzała, że "musimy się rozliczyć", - nasi teściowie przyjechali kilka godzin przed nami, okazało się, że przeznaczony dla nich pokój owa pani dała innym gościom komentując przy tym "ach, myślałam, ze tamci to wy" oraz "właścicielka nie kontaktuje się ze mną, stąd ta pomyłka" - bzdura, bo jedyny kontakt z ośrodkiem to tel. komórkowy właścicielki, Reasumując: lokal oceniam NEGATYWNIE, jedyną zaletą jest widok z okna na morze, ale i to nie cieszy, gdy wieje mocny wiatr i po prostu jest głośno, zwłaszcza w nocy.
TYTUŁ: Dom Gościnny Sabina - Nie polecam!!!Chcieliśmy spędzić tam miły weekend z małymi dziećmi i teściami, niestety, po jednej nocy przenieśliśmy się do innego lokum. Oto co nam podpadło: - Miała być lodówka do dyspozycji gości, wspólna na korytarzu, owszem była, ale trzeba było przejść przez całe podwórze, bo wejście do pokoju było tylko ze strony betonowego dziedzińca, - wspomniane wejście miało 3 schodki - nie polecam gdy jest się z dziećmi, bo łatwo o wypadek, tak się wydarzyło u nas - nasza roczna córeczka sturlała się po nich, - drzwi wejściowe były zepsute - trzeba było zamykać je na klucz, a i tak pozostawała nieszczelność przez którą wlatywało chłodne powietrze - karnisz z firanką był niestabilnie przy,mocowany - dosłownie wisiał na gwoździku, - nie było gdzie swobodnie podłączyć czajnika, - panowała spora wilgoć, co dało się to odczuć zwłaszcza w nocy, - zaskoczyły nas niczym nie zakryte płyty OSB na ścianach - może ja się po prostu nie znam i to był taki design, - w łazience nie było za czysto, - pani, która opiekuje się tą placówką często powtarzała, że "musimy się rozliczyć", - nasi teściowie przyjechali kilka godzin przed nami, okazało się, że przeznaczony dla nich pokój owa pani dała innym gościom komentując przy tym "ach, myślałam, ze tamci to wy" oraz "właścicielka nie kontaktuje się ze mną, stąd ta pomyłka" - bzdura, bo jedyny kontakt z ośrodkiem to tel. komórkowy właścicielki, Reasumując: lokal oceniam NEGATYWNIE, jedyną zaletą jest widok z okna na morze, ale i to nie cieszy, gdy wieje mocny wiatr i po prostu jest głośno, zwłaszcza w nocy.
Pozostałe komentarze:






